Gotowe obudowy możemy wykończyć na 3 sposoby: pomalować, okleić folią winylową
lub okleić naturalnym fornirem. Pierwszy sposób jest tani i szybki, niestety
aby osiągnąć dobre rezultaty musimy mieć idealnie gładką powierzchnię, kabinę
do lakierowania oraz specjalny pistolet do malowania. Drugi sposób jest tańszy,
przynosi dobre rezultaty, jednak obudowa jest bardzo podatna na zarysowania
i uszkodzenia.
Trzeci i według mnie - najlepszy sposób - to oklejenie obudowy naturalnym fornirem.
Fornir to naturalne drzewo o grubośco 0,5 do 1,5mm. Oklejona obudowa wygląda
jak z litego drzewa, wygląda to znakomicie, jednak ten sposób wykończenia wymaga
włożenia ogromnej ilości pracy. Ceny forniru wahają się w granicach 20-200zł
za metr kwadratowy, sprzedawany jest w paskach o szerokości 20-30cm.
Profesjonalni stolarze stosują specjalne kleje, a płaty forniru kleją na gorąco
lub nad parą. Nasze obudowy robione są w warunkach amatorskich za jak najmniejsze
pieniądze, chciałem więc przedstawić tani i solidny sposób na ofornirowanie
obudów. Jeśli pracę wykonamy rzetelnie, i co wazne, BEZ POŚPIECHU, rezultaty
będą niesamowite.
Głównym problemem jest samo klejenie forniru do ścianki obudowy. Klejów do
drewna jest bardzo dużo, niestety większość z nich produkowana jest na bazie
wody, takie kleje się nie nadają. Schnący klej powoduje pękanie forniru, a łączenia
między płatami stają się bardzo widoczne. Po kilku dniach poszukiwania wybrałem
znany wszystkim BUTAPREN. Nie ma obaw o zmianę koloru forniru pod wpływem kleju
oraz pękanie. Koszt puszki o pojemności 1l to 10zł, wydajność takiej puszki
to około 1m2.
Przed klejeniem obudowa musi być w miarę dobrze wyszlifowana i czysta. Potrzebujemy
jeszcze dwóch kawałków styropianu o grubości 1-2cm, sztywnej płyty do dociskania
(najlepiej 19 - 22mm MDF) oraz jakiegoś obciążenia (ja użyłem obciążenia do
sztangi 50kg). Teraz docinamy płat forniru większy 5-10cm od ścianki.
Samo nakładanie kleju jest jednym z ważniejszych elementów, najlepiej to robić
pędzlem. Klej musi być nałożony na CAŁEJ powierzchni obudowy oraz forniru. Nie
należy żałować kleju ponieważ płyta MDF i wiórowa (a z tego najczęściej robiona
jest obudowa) "pije" klej. Można nawet pokusić się o nałożenie dwóch
warstw. Nie należy się śpieszyć, Butaprem klei doskonale jak lekko przyschnie.
Jeśli powierzchnie są już posmarowane przykładamy palec i sprawdzamy czy klej
się ciągnie (chyba każdy jadł pizze i widział jak ciągnie się ser? ;-). Jeśli
tak jest przykładamy fornir do obudowy, na fornir kładziemy styropian, na styropian
płytę, a na nią obciążenie - czym więcej tym lepiej:

Tak przyciśniętą obudowę zostawiamy co najmniej 24 godziny. Kiedy
po raz pierwszy kleiłem ścianki zdjąłem obciążenie po 10h, jak się okazało fornir
nie przykleił się w jednym miejscu, tak więc proponuję 24-30 godzin. Bardzo
ważna jest temperatura pomieszczenia gdzie schnie obudowa. Koniecznie musi to
być temperatura pokojowa, nie należy kleić na balkonie ponieważ słońce spowoduje
pękanie forniru.
Kiedy wszystko wyschnie ściągamy obciążenie i nożem do tapet obcinamy
fornir który wystaje ponad obudowę tak, aby zostało 1-2mm. Resztę należy wyrównać
papierem ściernym o grubości 120-140. W zasadzie to wszystko, tak samo postępujemy
ze wszystkimi ściankami. Kiedy obudowa jest gotowa cały fornir należy wyszlifować
papierem ściernym o grubości 300-400.
Teraz czas na lakierowanie, ja wykorzystałem do tego celu lakier
firmy Syntilor na bazie wody, kolor - TEK. Położyłem dwie warstwy, a efekty
oceńcie sami:

Kanty obudowy wychodzą idealnie:
Gotowy monitor:

Przy lakierowaniu należy pamiętać aby nakładać cienkie warstwy
i "nie moczyć" zbyt długo forniru w jednym miejscu. Kiedy wszystko
już wyschnie fornir staje się twardy, odporny za zarysowania i wspaniale wygląda.
Bardzo podoba mi się zróżnicowanie w postaci sęku na dolnym boku obudowy, wygląda
to naturalnie i jest nie do osiągnięcia za pomocą folii winylowej potocznie
zwanej tapetą samoprzylepną.
Jarosław Sobólski
js(at)data(dot)pl
|